Relacje

Dystans, dystans do siebie, tylko to Cię uratuje!

Ludzie podobno dzielą się na tych mniej i bardziej delikatnych. Na tych, co wzruszają się na bajkach i na tych twardzieli, którzy zachowują kamienną twarz nawet na pogrzebie. Na tych, co przeklinają i na tych, co się temu brzydzą. Szuflad jest wiele i łatwo sobie kogoś zaszeregować do tej wybranej. Lubimy uproszczenia. I osoba wrażliwa, często wzruszająca się nawet bez powodu, a do tego silna w środku i wyrażająca swoje niezadowolenia niecenzurowanym, to zbyt skomplikowane? A jednak. Świat jest o wiele bardziej skomplikowany i tylko dystans do niego i do siebie, nie da nam zwariować.

Siła to wcale nie twarda d..

Trochę w życiu widziałam, trochę ludzi poznałam. Choć jeszcze dużo przede mną! I niekoniecznie jest tak, że silny to tylko ten kto trzyma emocje na wodzy. Ten obojętny, po którym wszystko spływa. Ani nie ten, który przeklina świat, bo doznał małej krzywdy.

Obserwując ludzi, to im bardziej doświadczeni losem, tym bardziej doceniający życie. Im bardziej boli w środku, tym więcej uśmiechu na twarzy i radość z codziennych błahostek.

Oczywiście, są i tacy, którzy kontynuują rozpoczęte, tak samo będąc oprawcą, agresorem itp. itd. Tak im łatwiej, tak byli nauczeni, to bardzo proste równanie. Ale nawet u takich przychodzi taki moment, że zmienia się perspektywa. Nie doświadczyłam osobiście na sobie, ale mocno w to wierzę, że tak jest. Że choć przez ułamek sekundy, Ci źli poczują choć jedno ukłucie w sercu, a co z tym zrobią, to już ich sprawa.

Silny nie jest ten kto ukrywa emocje. Silny nie jest ten kto obraża się o byle co i skreśla innych z góry. Silny nie jest bierny światu.

Silny to ten, który wzrusza się na płacz dziecka i śpiew ptaków. Silny człowiek to ten, który mimo swego pochodzenia, chce być jak najlepszy. Silny to ten, który jest dobry. Silny to taki człowiek co ma miękkie serce i do tego miękki tył..

Silny to człowiek z dystansem do siebie, potrafiący śmiać się ze swoich wad i rozbawiać tym innym. Bo silny człowiek zna swoją wartość i niezależna jest ona od innych.

Silnym się nikt nie rodzi, silnym się staje, pokonując kolejne przeszkody, wchodząc na kolejny „level”. Im bardziej to życie pogmatwane, im więcej przykrości doznamy, tym silniejsi się stajemy.

Bycia silnym uczymy się przez całe życie, do ostatnich chwil łapania tchu.

Śmiej się z siebie, a poczujesz się lepiej!

Większość z nas nie lubi rad i ciekawe z czego to wynika? Ja lubię. Każdą muszę przetrawić przez siebie, ale zawsze jakieś ziarenko mi zostaje do budowania bycia lepszym. Choć bywa i tak, że odrzucam całość po wcześniejszym przeżuciu.

Ale co tam – śmiej się z siebie, ze swoich wad, ze swoich fuck-up’ów. Daj siebie za przykład i w tym wszystkim wyluzuj.

uśmiech na dłoni

Uwielbiam oglądać wywiady Magdy Mołek w Roli Głównej, bo… jest tam dystans. Dystans samej prowadzącej do siebie, jak i dystans samych gości, z którymi rozmawia, których wprowadza w taki stan pełnego zaufania i fajnej relacji. Nic tam nie jest wyreżyserowane, wszystko wychodzi naturalnie, na luzie i nie do jednej celebrytki, będącej gościem Magdy, się przez to przekonałam.

Poczucie dystansu do samego siebie ratuje nam życie. Ratuje relacje. Ratuje nas samych.

Bo zamiast się obrażać za słowo, zdanie, bardzo często wypowiedziane nie w celu zranienia kogoś. Tylko rzucone tak ad hoc, z ust osoby zdystansowanej do świata i siebie, przekreśla relację i wypełnia czarę goryczy po każdej ze stron. Po co to?

Może dzisiaj ludzie mniej ufni, bardziej podejrzani. Mniej wyluzowani.
I obserwując starsze pokolenia, nie jedna szwagierka czy szwagier mówią do siebie czule „małpo zielona” czy inne epitety, nie po to żeby zranić, tylko po to, żeby podkreślić tą intymną i bliską relację.

Wyluzujmy, nie obrażajmy się za byle co, zdystansujmy się sami do siebie, a będzie się żyło jakby lżej i jakby bliżej samych siebie i siebie na wzajem.

Moja rada do Twojego przetrawienia,

Marzena

Zdjęcia: Pexels i Demotywatory