Relacje, Styl życia

Okociałam, oszalałam, te koty są wszędzie!

Tytuł tego wpisu brzmi dość psychodelicznie, jak krzyk osoby, która nie mniej postradała zmysły. Szczerze, powoli przez to koto-ubóstwianie zaczynam czuć się nieswojo. Ale rozejrzyjcie się wokół sami i czy nie macie ostatnio wrażenia, że koty u nas ostatnimi czasy to prawie jak „święte krowy” w Indiach?! Ale przecież są i inne zwierzęta domowe jak… Read More Okociałam, oszalałam, te koty są wszędzie!

Macierzyństwo, Relacje

Jedyną pewną jest zmiana

Planujesz zostać mamą i już przed oczyma wyobraźni, przewija Ci się w głowie obraz na slajdach: Ty-dziecko-uśmiech-szczęście-słońce-energia-miłość. Tak będzie! Albo znaleźliście z rodziną w końcu swoje miejsce na ziemi – jest pięknie: mieszkanie, lokalizacja, spokój, ogród, przestronne pokoje, dużo światła i to nic, że na kredyt do wieczności. A tam pieniądze. Będzie cudownie, taki jest… Read More Jedyną pewną jest zmiana

Macierzyństwo, Relacje

Nigdy, nigdy, przenigdy nie wciągaj dziecka do konfliktu!

Poczułam wczoraj, co to znaczy stanąć na granicy. Stanąć nad przepaścią, gdzie z jednej jej strony jest nadzieja i wiara w ludzi, a z drugiej bezsilność i beznadzieja. Kiedy wyciągasz rękę w znaku pojednania, a zostaje Ci niespodziewanie wymierzony policzek. Nie boli fizycznie, boli mocno, ale psychicznie, duchowo. Krwawi serce, łzy spływają do gardła. Jestem… Read More Nigdy, nigdy, przenigdy nie wciągaj dziecka do konfliktu!

Relacje

Z sąsiadami za pan brat

Kiedy całe życie mieszka się w blokowisku, można przyzwyczaić się do jego odgłosów życia. Często za ścianą mieszka sąsiadka, która zna Ciebie od dziecka i piecze najlepszą szarlotkę na świecie, zaraz po babci oczywiście. Dwa piętra niżej można spotkać kumpla ze szkolnej ławki, a klatkę obok, swoją najlepszą przyjaciółkę z piaskownicy. Kiedy dojrzejemy do samodzielności… Kiedy… Read More Z sąsiadami za pan brat

Macierzyństwo, Relacje

Brakujący element układanki zwanej rodziną

Kiedy byłam małą dziewczynka, marzyłam o błękitnym domu – niczym z hollywoodzkiego planu filmowego. Marzyłam o gromadce dzieci, psie i mężu, który będzie mnie nosił na rękach. Jakąś część planu udało mi się zrealizować. Co prawda, domu nadal nie mam, ale za to cztery ściany są. Może nie zostałam matką gromadki dzieci, za to dwójki,… Read More Brakujący element układanki zwanej rodziną

Relacje

Nieswojo… u siebie, gorzej być nie może!

Najczęściej piszę prozę dnia codziennego. Wypisuję na wirtualnej kartce notatnika – co mnie gryzie, co za mną chodzi, co mnie wkurza i co cieszy. Czasami pomaga. Wypiszesz, wyrzucisz z siebie i wymażesz z głowy, zrobisz miejsce na coś fajnego. Czasami są takie „przylepy”, które nie chcą się odkleić miesiącami. One najczęściej mają jeden cel –… Read More Nieswojo… u siebie, gorzej być nie może!