Styl życia

Co zrobić z tą dynią? Była już zupa-krem, czas na ciasto.

Nie, nie lubię Halloween, to takie mało polskie, a takie z przepychem zachodnie. Podobnie jak Walentynki, na siłę takie trochę. I to wychwalanie dyni ponad wszystko, przy okazji straszenia. Na świecznik – fajne, ale tak na chwilę, na jeden halloweenowy wieczór, ale co zrobić wcześniej z jej wnętrznościami? Jest takie ciasto, które wychodzi wszystkim, nawet dzieciom – ciasto jogurtowe. A więc z dyni, z dodatkiem ukochanej gorzkiej czekolady i kakao, z odrobiną cynamonu i ziarnami dla ozdoby, powstało czekoladowo-dyniowe ciasto jogurtowe. Misz-masz i tak też smakuje. Ni to piernik, ni zebra. Zapraszam po przepis!

Składniki:

1 szklanka puree z dyni, a tak bardziej na chłopski rozum – zblendowane wnętrze dyni bez pestek

2 całe jajka

3/4 szklanki oleju rzepakowego

1 szklanka brązowego cukru

2 szklanki mąki pszennej

1-2 łyżeczki sody oczyszczonej

1 łyżeczka cynamonu

1 łyżeczka przyprawy korzennej do piernika

50 g gorzkiej czekolady (do ciasta, nie na polewę)

1 łyżeczka kakao

1 łyżka wody

pestki dyni, słonecznik, orzechy – na posypkę

+ (nie mogłam się powstrzymać jak zawsze) z pół szklanki chia 😉

Wykonanie:

1. Składniki mokre, czyli puree z dyni, jajka i olej – mieszamy albo miksujemy.

2. Składniki suche, czyli przesianą mąkę, sodę, cukier, cynamon, przyprawę korzenną – mieszamy albo miksujemy.

3. Składniki mokre + składniki suche – delikatnie mieszamy.

4. Rozdzielamy ciasto na dwie połowy.

5. Do jednej połowy dodajemy kakao, rozpuszczoną wcześniej gorzką czekoladę i łyżkę wody – mieszamy.

6. Do blachy keksówki wyłożonej pergaminem wlewamy najpierw ciasto jasne, następnie ciasto ciemne (czekoladowe), ciasto jasne i ciasto ciemne.

7. Posypujemy z wierzchu – orzechami albo pestkami dyni albo słonecznikiem albo wszystkim na raz.

8. Pieczemy w piekarniku góra-dół przez ok. 60 minut na 180°C.

Na końcu wygląda mniej więcej tak, a smakuje podobno (ocena męża, który nie przepada za ciastami) dobrze i na syto ;).

ciasto, dynia

ciasto, dynia

Zdjęcia i wykonanie i prąd zużyty w piekarniku osobiście przez Marzena Gólska